Reguła 3-2-1 dla kopii zapasowych — prosto i skutecznie
Każdy wie, że trzeba robić kopie zapasowe. Mało kto sprawdza, czy da się z nich cokolwiek odzyskać — a jeszcze mniej osób pilnuje, żeby kopia nie zginęła razem z oryginałem. Reguła 3-2-1 to prosta recepta, która rozwiązuje oba problemy.
Na czym polega reguła 3-2-1
- 3 kopie danych — oryginał plus dwie kopie.
- 2 różne nośniki/miejsca — nie wszystko w jednym koszyku.
- 1 kopia poza serwerem (off-site) — w innej lokalizacji niż strona.
Sedno tkwi w tej jedynce. Jeśli kopia leży na tym samym serwerze co strona, to awaria serwera, włamanie albo zawieszenie konta przez hosting zabiera i stronę, i kopię naraz. Kopia poza serwerem przeżyje taki scenariusz.
Kopia, której nie przetestowałeś, to tylko nadzieja
Najczęstszy dramat: przychodzi awaria, sięgasz po backup — a on jest niepełny, uszkodzony albo sprzed pół roku. Dlatego raz na jakiś czas warto odtworzyć stronę z kopii na czysto i sprawdzić, że wszystko wstaje. To jedyny sposób, by wiedzieć, że kopia naprawdę działa.
Backup to nie jest „ustaw i zapomnij". To „ustaw, a potem raz na jakiś czas sprawdź, że nadal ratuje".
Jak często robić kopie
To zależy, jak często zmienia się strona. Blog czy wizytówka — raz na tydzień może wystarczyć. Sklep z zamówieniami każdego dnia — kopia codzienna to minimum. Zawsze też przed każdą większą aktualizacją.
Zorganizujemy backup, który naprawdę ratuje
Ustawiamy regularne kopie, przechowywanie poza serwerem i okresowe testy odtwarzania — żeby w razie awarii była to kwestia godzin, a nie utraty firmy w sieci.
Nie masz pewności, czy Twoje kopie zadziałają w potrzebie? Odezwij się — sprawdzimy to.