Google oznaczył Twoją stronę jako niebezpieczną — co robić
Jeśli zamiast Twojej strony odwiedzający widzą czerwony ekran ostrzeżenia „strona może być niebezpieczna", to znak, że Google (a dokładniej mechanizm Bezpiecznego przeglądania) uznał ją za zagrożenie. Skutek jest natychmiastowy i bolesny: ludzie uciekają, a ruch z wyszukiwarki potrafi spaść niemal do zera.
Dlaczego strona trafia na czarną listę
Najczęstsze przyczyny to skutki włamania:
- złośliwe oprogramowanie wstrzyknięte w kod strony,
- przekierowania odwiedzających na obce, groźne witryny,
- strony phishingowe podrzucone do Twojego serwisu,
- linki do niebezpiecznych treści dodane przez atakującego.
Czasem powód jest pośredni — np. reklama z zewnętrznej sieci serwuje coś złośliwego. Ale w większości przypadków to sygnał, że stronę ktoś przejął.
Kolejność działań ma znaczenie
Kluczowa zasada: najpierw wyczyść, potem proś o zdjęcie ostrzeżenia. Jeśli poprosisz Google o ponowną weryfikację, zanim usuniesz problem, ostrzeżenie wróci — i będzie tylko trudniej. Trzeba znaleźć źródło (zwykle backdoor), usunąć złośliwy kod, zamknąć furtkę, którą weszli, a dopiero potem zgłosić stronę do ponownego sprawdzenia.
Samo „posprzątanie widocznych śladów" nie wystarczy. Jeśli zostawisz backdoora, infekcja wróci, a ostrzeżenie razem z nią.
Jak długo to trwa
Po zgłoszeniu wyczyszczonej strony Google zwykle zdejmuje ostrzeżenie w ciągu od kilku godzin do dni. Im czyściej i dokładniej wykonana naprawa, tym mniejsze ryzyko, że problem wróci.
Wyprowadzimy stronę z czarnej listy
Odwirusowujemy stronę, znajdujemy i zamykamy źródło, a potem prowadzimy proces ponownej weryfikacji w Google — tak, żeby ostrzeżenie zniknęło i nie wróciło.
Twoja strona straszy klientów czerwonym ekranem? Napisz do nas natychmiast — działamy szybko.